sobota, 30 maja 2015

Czytanie jest jak seks


Kocyk, herbatka i książka.

Serio? Naprawdę, żeby czytać książkę, musisz zapalić świeczkę, słyszeć bębniący o parapet deszcz, wdychać kadzidełka, przykrywać się kocem i pić herbatkę z cytrynką? Wiem, że nie. Ale na zdjęciu to tak ładnie wygląda, można dodać filtr, wrzucić na Insta i co pięć sekund sprawdzać ile jest lajków. Potem i tak zauważysz, że lampa daje więcej światła niż świeczka, a przez dym z kadzidełka nie widzisz liter i jeszcze łzawią ci oczy. Odłożysz koc, bo za gorąco, a jeśli to będzie naprawdę dobra książka, to herbata wystygnie nim weźmiesz pierwszy łyk. Albo zaklniesz, wkurzysz się i wejdziesz na fejsa, bo za dużo roboty z tym czytaniem.